Tak! To był bardzo dobry miesiąc. Nic nas nie zaskoczyło, nie było większych szaleństw, tylko małe podjadanie 🙂

Przypomnę, że przedstawione wydatki dotyczą pary, która w zeszłym roku skończyła studia. Pracującej, ale i wciąż szukającej pracy, która da nam więcej satysfakcji i pozwoli nie tylko na “przeżycie”, ale przede wszystkim oszczędzanie i zapewnienie poduszki finansowej na przyszłość.

Ale do konkretów… W lutym wydaliśmy 2368,5 zł! A to tradycyjny wykres i podsumowanie. Dodam tylko, że na wykresie musiałam do pełnej złotówki zaokrąglić, bo inaczej wysokości poszczególnych kolumn były niemiarodajne.

 

Szczegóły:
Rachunki. W tym miesiącu jedynie kwota dla właścicielki, media i ubezpieczenie D.
Transport. Paliwo kosztowało nas niewiele, bo 91,5 zł, jednak podbiłam koszta dwoma podróżami taksówką za łączną kwotę 23 zł. Poszukiwania pracy jednak kosztują, jeśli codziennie powinno się być w biurze do 15.00, a potem zdążyć podrzucić CV/stawić się na rozmowie 🙂
Jedzenie. Codzienne – 410,3 zł; napoje – 11,7 zł; fast food – 70 zł; słodycze – 46 zł; alkohol – 19,4 zł; wyjścia – 44,5 zł. Jak widać nieco poszaleliśmy ze śmieciami, ale za to mieliśmy dobre humory 🙂
Higiena. Zauważyłam, że w tym roku podwyższy nam się cena za produkty higieniczne, ale oszczędzanie nie oznacza przecież nie kupowanie niczego, prawda?
Ubiór. Bluza dla D., dla mnie zwykła koszulka do pracy, sweterek, trochę bielizny.
Chemia. Nic się nie skończyło w tym miesiącu 🙂
Medyczne. Jak widać, mimo niskich wydatków, znalazło się także coś na lekarzy. Tradycyjnie – ciąg dalszy Daniela dentysty.
Rozrywka. Głównie opłacenie prenumeraty prasy przez internet, uwielbiamy czytać gazety i od jakiegoś czasu zaczęło nam doskwierać to, że do większości artykułów nie ma dostępu.
Rozwój. Powtórzę to, co ostatnio – nie mamy na to funduszy, zostają internetowe tutoriale 😉
Prezenty. W tym miesiącu malutko, walentynek nie świętowaliśmy jakoś szczególnie, kupiliśmy sobie pudełko ukochanego Rafaello 🙂
Do domu. A dokładnie – mop, garnuszek i łyżka 😛
Auto. Jakaś skrobaczka.
Inne. Etui do mojego telefonu.

Ok, tak było u mnie, teraz lecę i patrzę, jak u was luty minął!