Muszę się Wam do czegoś przyznać. Przedświąteczny klimat, na ogół luźniejszy, grudniowo-styczniowy okres, to czas, kiedy moje myśli szczególnie intensywnie podążają za pragnieniem własnych czterech kątów. Stali czytelnicy wiedzą, że na wiosnę razem z mężem planujemy przeprowadzkę do naszego mieszkania, ale mili moi, jest grudzień i włączył mi się tryb oglądania oraz tworzenia projektów domków jednorodzinnych. Także dziś puszczam wodzę fantazji i na tapetę biorę…

WYMARZONY PROJEKT DOMKU JEDNORODZINNEGO

Oczywiście, że mam wizję swojego wymarzonego domu. Jestem też przekonana, że kiedyś w nim zamieszkam. Za wizualizację może posłużyć projekt o nazwie Simon, który możecie znaleźć na stronie Extradom – biura projektowego, z którym obecnie współpracuję.

projekt domu parterowego
Projekt domu Simon WRC2629

Dlaczego właśnie ten projekt?

  1.  Jest to projekt domu parterowego. Wiecie czego nie lubię najbardziej na świecie? Mieszkania w piętrowym domu, dlatego od lat tęsknię do mieszkania z jednym, jedynym piętrem. Moją bolączkę mogą zrozumieć tylko Ci, którym dane było bieganie z praniem góra-dół bądź niesłyszenie komórki z ważnym telefonem, która została oczywiście na innym piętrze, niż się znajdujemy. Także schodom mówię nie.
  2. W projekcie kuchnia jest otwarta na salon. Jestem z tych ludzi, którzy uwielbiają siedzieć w kuchni, dlatego chwalę połączenie tego pomieszczenia z jadalnią oraz salonem. Chwilowo nie mogliśmy pozwolić sobie na większą inwestycję, więc nasz salon z aneksem to jedynie 25 m^2, ale gdybym mogła zamieszkać w metrażu projektu Simon – byłabym przeszczęśliwa!
  3. Dodatkowa toaleta to coś, za czym najbardziej będę tęsknić w naszym przyszłym mieszkanku. Ale wiadomo, na 54m raczej ciężko o taki luksus : ) Co więcej – mój brat właśnie się buduje i na ponad 80m również jej nie ma (ew. gdy zagospodaruje górę, ale to późniejszy etap budowy), więc Simon dostaje dużego plusa.
  4. Przestrzeń. Chwilowo śnię o tym, czy uda mi się zmieścić jakąkolwiek szafę na ścianie za drzwiami w naszej przyszłej sypialni. Specjalnie wprowadzaliśmy zmianę w projekcie, żeby zyskać choć kilka cennych centymetrów. W projekcie Simon nie miałabym problemu – największy pokój jest spory, a pozostałe również można odpowiednio zagospodarować, np. na biuro czy garderobę, albo hybrydę jednego i drugiego!
  5. Obecnie nie potrzebujemy większego metrażu, ale mąż od jakiegoś czasu jest freelancerem, więc gdy pojawią się dzieci – zostanie bez biura. Trzy sypialnie byłyby dla nas więc idealne.
  6. To może mój kaprys, ale komu w dzieciństwie nie marzyło się użytkowe poddasze? Ciekawe, czy udałoby się zaadaptować je na małe kino domowe, puszczając firmy z projektora?

APLIKACJA EXTRADOM PROJEKTY DOMÓW

projekt domu parterowego
Projekt domu Simon WRC2629

No dobrze, ostatni punkt przypomniał mi o jeszcze jednej rzeczy. Jestem z pokolenia gier komputerowych typu Heroes Might&Magic, Książę i Tchórz (fantastyczna, polska produkcja), ale także kultowych Simsów. Mimo że samo kierowanie życiem postaci nudziło mi się dość szybko, to proces tworzenia domów, wybierania wyposażenia był ekscytujący. Niestety Simsy to tylko gra, więc nie dostarcza mi już tylu emocji, wciąż próbuję różnych kreatorów online. Na stronie Extradom możecie za pomocą kreatora osadzić interesujący was projekt na „swojej” działce, dopasować położenie i kolorystykę.  Jednak jeszcze bardziej przekonuje mnie aplikacja Extradom projekty domów, dzięki której w łatwy sposób można zapisać ulubione projekty. Gubię się czasami w tych wszystkich zakładkach i folderach, które tworzę, a potem o nich zapominam… A dzięki aplikacji mogę w każdej chwili wrócić do interesujących mnie projektów.

A jaki jest wasz wymarzony dom? Mieszkanie już w nim, a może planujecie zakup w nadchodzącym, 2018 roku? I to, co ciekawi mnie najbardziej: czy tylko ja mam alergię na schody?! 😉

 

  • Ja w przeciwieństwie do Ciebie jestem zwolenniczką domów piętrowych. Dół dla gości a góra tylko dla mieszkańców domu 🙂

    • Może nie mam aż tak często nocujących gości, żeby to docenić 😉

      • To nawet nie chodzi o nocowanie, a po prostu pozostawienie swojej prywatnej przestrzeni typu sypialnia czy garderoba.
        Jestem ogromną przeciwniczką chodzenia i oglądania całego domu przez gości „z ciekawości”. Dom to enklawa w której człowiek chce czuć się bezpiecznie, spokojnie i nie przejmować się niczym dlatego warto to chronić i nie zawsze wszędzie wszystkich wpuszczać 🙂

        • Doskonale rozumiem, o co Ci chodzi! Jednak w moim wypadku albo jestem bardzo otwarta, albo mam tylko „swoich” gości – nikt nie zagląda mi do sypialni „z ciekawości”, bo każdy wie jak wygląda, nie wiem jak to opisać… Rozumiem Twój punkt widzenia, sama jestem za, ale jakby u mnie nie występuje w roli priorytetu.

    • Mnie do przewartościowania domu piętrowego, kamienic etc. zmusił przykład z życia – babcia, która w pewnym wieku nie widziała od 5 lat góry domu, bo nie wejdzie już po schodach. Tak samo „niewolnicy 2 piętra” – nigdy nie wiesz, czy na starość nie utkniesz w miejscu, gdzie nie będziesz w stanie później sam/a wejść.

      Dlatego mieszkanie kupiłam zapobiegawczo w bloku z windą i podjazdem i nie mam w nim progów, a jeśli kiedyś podstawię mały dom (raczej mała szansa, jestem na to zbyt racjonalna;)) to też tylko parterowy.

      • Zupełnie zapomniałam o tym argumencie. Moja babcia ma 89 lat i jakoś radzi sobie ze swoim wysokim drugim piętrem, ale dużo w tym jej silnej woli. Niestety złamanie nogi, dłuższa choroba to zawsze możliwość, tak jak piszesz, zostania niewolnikiem swojego piętra.

        • Macie rację dziewczyny, że to jest ważna sprawa jeśli chodzi o starsze osoby. Wydaje mi się, że zawsze jest jakieś rozwiązanie i można także i ten temat ugryźć. 🙂