Pan Mąż od zawsze mawia, że jestem „czarownicą ze Słupska”. Więc jak na czarownicę przystało daję się skusić Kasi i tym razem oficjalnie biorę się za projekt One Little Word, który nasze plany oraz organizację ma… zaczarować. Ma to oczywiście związek z działaniem naszego mózgu, wpływaniem na naszą energię oraz samopoczucie samym nastawieniem. A ja mocno wierzę w to, że wypowiadane przez nas słowa projektują nasze życie.

Tak! – moje słowo na 2017 rok

Już rok temu chciałam włączyć projekt One Little Word do mojego życia, ale nie mogłam zdecydować się na nic konkretnego. Potrzebowałam, szukałam słowa związanego z odwagą, ale taką codzienną – żeby działać, nie leżeć pod kocem. Jednocześnie byłam zmęczona 2016 rokiem, po pracy miałam sporo innych zadań, które mnie męczyły – głównie pomoc bliskim w korekcie prac czy nauce. Mimo że ostatecznie porzuciłam ten plan, sama emocja siedziała w mojej głowie cały czas. Chciałam ze wszystkiego czynić okazję, i jak mantrę powtarzałam każdemu – w życiu, ale także w komentarzach – wszystko jest naszą decyzją, wszystko zależy od nas. Jeśli męczy Cię Twoja praca – nie marudź, nie wpływaj negatywnie na siebie oraz ludzi z otoczenia, ale zmień swoją sytuację. Doszłam do wniosku, że po prostu to, co we mnie siedziało w 2017 roku, to, co powinno być moim słówkiem, i faktycznie nim było, to proste… „tak!” – tak, chcę; tak, decyduję się; tak, potrafię.

Zrealizowałam wszystkie duże plany, które postawiłam przed sobą w minionym roku, jedynie aktywności zostały zweryfikowane – nie do końca mam teraz czas i chęć na wracanie do szydełkowania czy kwestii graficznych, ale nie oznacza to, że skreślam je ostatecznie. Więc mimo że nie zdecydowałam się na projekt One Little Word w 2017 roku, to niejako i tak on mi towarzyszył. Podświadomość zrobiła swoje.

projekt one little word

Podsumowując – wiele razy odważyłam się powiedzieć „tak!” w tym roku. Dwa razy zmieniając pracę. Decydując się na zakup mieszkania w Słupsku, zostania tu na dłużej oraz chwilową przeprowadzkę do rodziców. Przechodząc na swoją domenę. Wchodząc we współpracę związaną z blogiem. Zakładając blogowe konto na Instagramie. Wspierając męża w założeniu firmy. Dbając o swoje zdrowie i zaliczając wszelkie potrzebne wizyty u lekarzy oraz badania (nawet na gastroskopię poszłam z pozytywnym nastawieniem i wcale nie było tak strasznie!). I co najbardziej symboliczne – zostając żoną. A to tylko te największe, najbardziej wpływające na moje życie decyzje. 

Flexible – projekt one little word na 2018 rok

Dlaczego flexible? Niejako zeszłoroczne podejmowanie wyzwań oraz decyzji sprawia, że mam wiele zupełnie odmiennych zadań na ten rok. Muszę więc być elastyczna, myśleć równocześnie o kilku sprawach na raz. Nie zwalniać, co oczywiście nie oznacza, że nie mam zamiaru odpoczywać. Co więcej, gibkość mogę odnieść także do mojej aktywności fizycznej, nad której regularnością cały czas pracuję. 

Flexible odnosi więc do:
– wykończenia mieszkania, w czym zupełnie się nie orientujemy, oraz sprawnej przeprowadzki;
– rozwijania się w nowej pracy, w zupełnie obcej mi branży, chcę z laika powoli stawać się ekspertem, czekają mnie intensywne miesiące, które zweryfikują podjętą decyzję o przebranżowieniu się;
– dbania o rozwój zarówno fizyczny (dołożenie do jogi ćwiczeń bardziej wysiłkowych), jak i intelektualny (czytanie, nauka);
– nie zapominanie w tym wszystkim o naturze i spacerach, zdrowych posiłkach (może w tym roku uda się przygotowywać lepsze posiłki do pracy), częstszych spotkaniach z rodziną;
– próba regularnego fotografowania naszej codzienności i zadbanie o social media (jeśli zaglądasz do mnie na bieżąco to polecam polubienie blogowego facebooka oraz Instagrama, wrzucam informację o nowych postach) 

– znajdowania w tym wszystkim czasu dla siebie: na pomalowanie paznokci, nałożeniu maski na włosy, typowo kobiecy relaks. 

A jakie jest Twoje słowo na nadchodzący rok?

  • Ja jeszcze nie odnalazłam słówka, które oddałoby w pełni moje plany na 2018 r. Może change lub chance?

    • Oba dobre, zależy czy akurat teraz reprezentują to, czego potrzebujesz? 😉

      • Doszłam do wniosku, że taka forma celów nie do końca na mnie działa pomimo bardzo ciekawego designu. Pozostaję więc przy papierowej wersji spisanych celów 🙂

        • Oczywiście, że mam papierową wersję celów, taką konkretną 😉 Projekt One Little Word to dla mnie dodatkowa motywacja, jakby energia całego kierunki, dokąd dążę 🙂 Ale rozumiem, że to nie dla wszystkich i cieszę się, że jest sporo opcji, które każdy może pod siebie wybrać!

  • Bardzo ciekawy projekt, muszę pomyśleć nad słowem na 2018 rok, zainteresowałam się…
    Super, że odważyłaś się powiedzieć tak wiele razy w 2017.

    Wszystkiego najlepszego w 2018 roku Ci życzę, oby udało Ci się zrealizować wszystkie plany i marzenia 🙂

  • Bardzo fajne słowa! Mi jakieś same sarkastyczne przychodzą do głowy, więc to wyzwanie akurat nie jest dla mnie, ale z chęcią zobaczę za rok, jak Twoje słowa wyglądały w 2018;)

    • Staram się myśleć pozytywną stroną mocy. Ostatnio mąż cytował mi fantastyczny, zasłyszany gdzieś cytat: „Każdy potrafi być cyniczny, pokaż, że umiesz być optymistą” – daje do myślenia! 🙂