Pierwszy raz w tym roku nasze bieżące wydatki (czyli niezwiązane z kupnem oraz wykończeniem mieszkania) przekroczyły próg 2000 zł 😉 Dokładnie wydaliśmy w kwietniu 2308,1 zł, niecałe 60 zł więcej niż przewidywaliśmy. 

Dla przypomnienia bądź nowych gości: prezentowany budżet dotyczy młodego małżeństwa przed 30-tką, mieszkającego w średniej wielkości mieście (a w zasadzie od kilku miesięcy pod miastem, u rodziców – do czasu aż nasze mieszkanie nie zostanie wybudowane i wykończone). Dużo się u nas dzieje – od przeprowadzek po zmiany zawodowe, bo ciągle szukamy możliwości rozwoju. Prowadzenie budżetu domowego jest dla nas sposobem na oszczędzanie.

Rachunki. Tak, zaczynamy płacić rachunki! Będą przez parę miesięcy dość wysokie – głównie za gaz (ogrzewanie), a zwłaszcza za energię, bo w tej chwili chodzą u nas dwa osuszacze, którymi próbujemy pozbyć się wilgotnego jeszcze sufitu. Ah ten stan deweloperski i cudowne zeszłoroczne lato, kiedy u nas prawie cały czas padało, podobnie jesienią. W kwietniu jeszcze nie jest tak źle – energia 282,60 zł; a opłaty do wspólnoty (taki nasz “czynsz”) 112,9 zł. Do tego ubezpieczenie zdrowotne męża. 

Transport. W normie, bez dłuższych wyjazdów. Dopiero do przeprowadzce do miasta możemy pomyśleć o zmniejszeniu tej kwoty i już nie możemy się doczekać możliwości spaceru albo jazdy rowerem 🙂

Jedzenie. Codzienne – 275,20 zł; napoje 11,20 zł; fastfood – 50,30 zł; słodycze 56,80 zł; alkohol – 8,9 zł; wyjścia – 111 zł. Muszę przyznać, że od śledzenia wyzwania planowania posiłków Oszczędnickiej moja chęć wprowadzenia się do mieszkania wzrasta. Co tam własne kąty, co tam mała odległość do pracy, skoro w końcu będę miała SWÓJ budżet i kontrole nad tym ile faktycznie przejadamy! Żyjąc z rodzicami nie sposób dokonać takich wyliczeń, zresztą też nie o to w tym chodzi 🙂 Ale jeśli nie słyszeliście o wyzwaniu, to lećcie do Oszczędnickiej, bo warto! 

Higiena. Chemia. Malutko, preferuję od jakiegoś czasu zrobić większe zamówienie online i mieć spokój na jakiś czas. Chociaż w tym tygodniu koniecznie muszę poszukać odżywek/masek do włosów i jakiegoś podkładu, bo któregoś dnia w końcu dno okaże się puste, a do pracy wyjść będzie trzeba… 😉

Ubiór. Hm, mąż chyba sprawił sobie nowe sznurówki, a ja kupiłam jakieś stopki. Więcej potrzeb nie zarejestrowaliśmy.

Medyczne. Witaminy, krople do oczu, badanie kontrolne. W sumie mogliśmy przewidzieć te wydatki, a jednak jakoś nam umknęły w kalkulacji, gdy robiliśmy prognozę. Czyli jest nad czym pracować 😉

Rozrywka. Mąż kupił mi “Przekój”, więc mam co czytać przez kilka długich tygodni. <3

Prezenty. Kwiecień to miesiąc urodzin dwóch bliskich osób, do tego doszła zrzutka w pracy i kilka drobnych upominków. Prawie przewidziane wszystko 😉

Auto. Wymiana opon, myjnia, parkomat.

Inne. No dobra, tutaj poszalałam. Zainteresowałam się jakiś czas temu bardziej profesjonalną konserwacją obuwia niż pasta kupiona w markecie. Mam nadzieję za jakiś czas dojść też do renowacji. Nie sądziłam, że tak trudno jest pokryć skórę równomiernie danym balsamem! Na pierwszy ogień poszło obuwie jesienno-zimowe, które znacie z wpisu o wszystkich moich butach. Niby skóra w dobrym stanie, ale buty były już poobijane. Po pierwszych próbach widzę, że jest duża szansa, że w przyszłą zimę nie będę musiała inwestować w nowe obuwie. Wiem też, ile błędów popełniłam podczas dotychczasowej pielęgnacji i użytkowania, bo byłoby jeszcze lepiej! No dobrze, ale miałam mówić o finansach, nie obuwiu… Za podstawowy zestaw, który sobie skompletowałam zapłaciłam 302 zł. Czyli mniej więcej tyle, ile wyda się na skórzane kozaki. Mogłam skupić się na jednym kolorze, jednak wolałam wszystko załatwić jedną przesyłką i móc trochę się “pobawić”. Jeśli jesteście zainteresowani całym procesem i efektami – dajcie znać, postaram się zrobić wpis o tym ze zdjęciami.

 

A jak wasze budżety w kwietniu? Trzymacie je w ryzach czy może podobnie do mnie postawiliście na rozwój, naukę czegoś nowego? 🙂

 

Dla mnie jako introwertyka obecność bloga w social mediach to nie lada wyzwanie.
Jednak będzie mi miło jeśli zechcesz śledzić nowe wpisy i zdjęcia na Facebooku oraz Instagramie.