Stwierdziłam, że potrzebuję małej zmiany w formule “tu i teraz”. Oprócz tradycyjnych kategorii (choć u mnie zmiennych w zależności od miesiąca) będę mówić według potrzeby o ulubieńcach, osiągnięciach i planach.

Z tegorocznego sierpnia jestem bardzo zadowolona – pamiętam, jak rok temu tylko lało, lało i lało, a ja spędzałam niemal dwie godziny na dojazdy do i z pracy. Teraz jest więcej luzu, wesołe kopanie w żebra, a przede wszystkim – tu i teraz dzieje się w totalnie naszej przestrzeni. 

Czuję się… pełna energii, ale i jednocześnie przerażona, że czas tak szybko ucieka. Ciągle coś dokręcamy i zamawiamy do mieszkania (właśnie mąż składa komodę z przeznaczeniem na rzeczy maluszka, które powinniśmy zacząć kompletować…), zaczęłam chodzić na zajęcia ze Szkoły Rodzenia, do tego staram się nie przemęczać, więc nadrabiam zaległości blogowo-książkowo-serialowe, a i z kuchni wygonić mnie ciężko, więc dzień za dniem mija sama nie wiem kiedy 😉 

Jestem wdzięczna za... to, że moja ciąża przebiega póki co bezproblemowo (odpukać!). W zasadzie tylko przedłużające się upały nieco mnie ograniczyły, ale obecna pogoda jest już super! 

Pracuję nad… naszą przestrzenią! Mamy jeszcze wiele spraw do załatwienia, praktycznie w każdym pomieszczeniu, a mięciutka, welurowa i wrzosowa kanapa kusi, żeby zamiast pracować położyć się na niej i czytać lub oglądać jakiś serial 😉 Albo podziwiać zieloną ścianę i żółte dodatki, myśląc nad dalszą częścią dekoracji. 

 

Uczę się… organizacji, gdy jestem w domu. Kiedy ostatnie lata spędziło się na etacie, wcześniej latając i studiując dwa kierunki, to już człowiekowi wszystko się miesza. Zwłaszcza takiemu w dwupaku, po przeprowadzce, z kartonami do rozpakowania (bo trzeba najpierw wszystkie meble jeszcze mieć :P) i ambicją do porządku czy pysznych i zdrowych posiłków. 

Ulubieńcy sierpnia i ostatnich miesięcy

Będzie ciążowo-parentingowo, ale tylko trochę. I nie do końca sierpniowo, ale są to dwie wartościowe moim zdaniem rzeczy. Chyba już cały internet zna bloga mamyginekolog i wie, że oprócz promowania wiedzy prowadzi również sklep. Skusiłam się na segregator ciążowy i muszę powiedzieć, że wymiata. Chociaż osobiście wolałabym móc zamówić wersję bez przypinki, bo zupełnie nie jest mi ona potrzebna, a jednak plastik wyprodukowany jest. Możliwe, że skuszę się jeszcze na coś do wyprawki, o ile się załapię, bo ponoć wszystko wyprzedaje się, jak świeże bułeczki 🙂 

 

 

 

 

 

 

 

 

Druga rzecz, którą nabyłam to… książeczka dla dziecka. Może jesteśmy szaleni, że pierwszą “wyprawkową” rzeczą jest książka, ale… gdy pierwszy raz poznałam twórczość Iwony Chmielewskiej, ilustratorki i pisarki, wiedziałam, że MUSZĘ mieć jej “Oczy”. Minęły chyba z cztery lata i w końcu pojawiła się okazja. Polecam każdemu świadomemu rodzicowi, który pragnie rozwijać także wrażliwość dziecka. [Tak, na zdjęciu są trzy książki. Jedna będzie prezentem dla bliskich z okazji ślubu, a druga po prostu nawiązuje do naszego ukochanego Torunia]. 

Co udało mi się osiągnąć w sierpniu

  • wróciłam do planowania w bullecie i mam kilka “checklist” do wykonania w najbliższych tygodniach;
  • piszę już trzecią notkę w tym miesiącu, co dłuższej przerwie bardzo mnie cieszy, 
  • zapisałam się i uczęszczam do Szkoły Rodzenia.

Może nie są to “wielkie kroki”, ale dla mnie, w tej chwili dały mi poczucie, że ogarniam. 

Do zrealizowania we wrześniu:

  • bardzo ciążowo:
    – ogarnąć w końcu położną,
    – zdobyć bluzkę i legginsy na jogę, w które się zmieszczę,
    – powoli zacząć kompletować wyprawkę dla malucha i torbę do szpitala, żeby potem się nie spieszyć,
    – pomyśleć nad sesją brzuszkową; 
  • dłuuuga lista spraw domowych, które głównie ogarniać będzie mój małżonek, ale trzeba trochę poprzypominać – przedpokój pusty (nawet wieszaka brak), szyby do kuchni ni ma, powoli nasz schowek robi się graciarnią, itp., itd. 🙂
  • pojechać na spacer nad morze, bo w końcu to tylko naście kilometrów;
  • podsumować koszty remontu mieszkania i wyposażenia na stan obecny. 
Pracuję nad większą aktywnością na Facebooku oraz Instagramie, więc jeśli zechcesz śledzić mnie również tam będę miała większą motywację do działania 🙂