W październiku podobnie do września – w porównaniu z planowanym budżetem jesteśmy na minusie. Ale to nic, po prostu mamy sporą nadpłatę za gaz i duże zapasy chemii. Za to listopad wygląda obiecująco, mimo że męża rozłożyła choroba i będą nieplanowane wydatki w kategorii leki. Już prawie ogarniamy też nasze rachunki za opłaty na nowym mieszkaniu 🙂

Prezentowany budżet dotyczy młodego małżeństwa przed 30-tką, mieszkającego w średniej wielkości mieście na Północy Polski. W grudniu zostaniemy rodzicami, a od niedawna mieszkamy “na swoim”, które nadal urządzamy. Mimo że bliska jest nam idea slow live, ciągle w naszym życiu coś się dzieje. Jako że nie chcemy dzielić się naszymi dochodami, nie ujawniamy, ile udaje nam się miesięcznie zaoszczędzić. 

Wydatki październikowe w poprzednich latach:
2017, 2016, 2015

 

budżet domowy 2018

Jak widać – cztery kategorie na minusie! Ale tak naprawdę rachunki to bardzo duża, kolejna, nadpłata za gaz. Zdziwiła mnie faktura na sporą kwotę któryś raz z rzędu i okazało się, że naliczają nam wartość szacunkową – na podstawie pierwszych miesięcy, gdzie grzaliśmy w mieszkaniu na maksa, żeby po oddaniu budynku ogrzać go. Mąż zapomniał, że musi sam wartości wpisywać przez internet co miesiąc… 😉 Także teraz się to powoli unormuje, następne rachunki będą mniejsze. Może to i lepiej mieć nadpłatę na zimę 😉 Przypominam też, że osobny budżet prowadzimy dla wyprawki dla potomka, a i ten remontowy jeszcze nie jest w 100% domknięty (październikowy zakup suszarki właśnie w nim jest wliczony, bo już wcześniej uwzględniliśmy tam ten zakup).

RACHUNKI I ZOBOWIĄZANIA – 1268,16 zł

Woda – 79,6 zł; gaz – 366,2 zł; prąd – 170,2 zł. Woda rozliczana jest co miesiąc, prąd i gaz mniej więcej co dwa. Do tego opłata dla wspólnoty 122,9  – fundusze i koszty zarządcy. Rata za agd – 323,26  i na koniec opieka medyczna (206 zł) – od przyszłego miesiąca będzie w kategorii medyczne.

TRANSPORT – 320 zł

Prawie tyle, ile założyliśmy. W kwotę wliczone jest tylko paliwo.

JEDZENIE – 887,18 zł

Zastanawialiśmy się ostatnio, o ile podnieść budżet na jedzenie – o 50 zł czy o 100 zł. Podnieśliśmy o 50 zł i jednak jeszcze przekroczyliśmy. W listopadzie zrobiliśmy trochę inaczej – zamiast planować koszty całej kategorii, rozbiliśmy planowany budżet również na poszczególne podkategorie, uwzględniając męża jedzenie do pracy (bo nie zawsze ma czas i chęć coś wziąć z domu) oraz słone przekąski (do tej pory wrzucane były do fast foodów). W październiku było tak: codzienne591,17 zł; napoje23,74 zł; fast food68,49 zł; alkohol0 zł; wyjścia136,44 zł (chyba dwa razy zaliczyliśmy bar mleczny latając po mieście i załatwiając sprawy + nasza zaplanowana wyprawa na przepyszne placki po cygańsku, a później mąż jeszcze skusiliśmy się na kawę i ciacho).

HIGIENA – 32,45 zł

Jakieś braki typu dezodorant, mleczko do demakijażu. 

CHEMIA – 185,68 zł

Jak wspomniałam gdzieś wyżej – zrobiliśmy zapasy. Wszystko zaczęło się od zakupu suszarki i mojej chęci wypróbowania chusteczek do niej. Niedostępnych lokalnie, więc znalazłam dostawcę na allegro chemii niemieckiej 😉 Jak się okazało – ma niezłe ceny, a skoro i tak chciałam zamówić, to poczyniliśmy zapasy. Ogólnie mi zależało jedynie na rzeczach do prania – proszkach, płynach i wspomnianych chusteczkach. Ale czym bliżej końca ciąży, tym więcej mąż pomaga mi w sprzątaniu, a moja mieszkanka octu z olejkiem eterycznym zupełnie mu nie pasuje 🙂 Więc uzbierało się trochę specyfików. Myślę jednak, że będę częściej korzystała z zakupów online chemii.

UBIÓR – 355,3 zł

Miesiąc temu kupował mąż, teraz padło na mnie. Pamiętacie mój wpis sprzed roku o wszystkich moich butach? Chciałabym go odświeżyć, bo wymieniłam, ale głównie pozbyłam się kilku par, ale pewnie wcześniej niż na wiosnę nie uda mi się tego zrobić. Przede wszystkim wtedy nowe czarne sztyblety musiałam zareklamować i zwrócono mi gotówkę. Dopiero teraz kupiłam coś na zastępstwo, bo zima nie chce przyjść (wtedy od razu w kozaki by się weszło :P), a ile można chodzić w typowo sportowej parze 🙂 Zdecydowałam się na skórzane, sznurowane botki Pier One – to moje pierwsze spotkanie z tą firmą, ale póki co jestem zadowolona. Są wygodne, ich wykonanie wydaje się porządne. Mam nadzieję, że długo mi posłużą 🙂 Oprócz tego jakaś bielizna, jeśli dobrze pamiętam.

MEDYCZNE – 295 zł

Wizyta u ginekologa z pobraniem posiewu (250 zł), kontrola u dentysty (30 zł – bo nic nie było do ogarnięcia) i krople do oczu (15 zł). Wszystko zgodnie z przewidywaniami.

Rozrywka – 43 zł

Abonament Netflix, jak co miesiąc 🙂

Prezenty – 105,66 zł

Drobiazgi okołoimieniniowe dla trzech osób 🙂

Auto – 560 zł

Musieliśmy kupić opony zimowe, ale jak widać – wydatek był zaplanowany. Nawet kosztowały nieco mniej, niż zakładaliśmy.

Inne – 154,86 zł

Zazwyczaj zakładamy w tej kategorii ok. 100 zł. Są to różne wydatki, które pojawiają się gdzieś po drodze – jak poczta, baterie, rzeczy do domu, a nawet fryzjer. W tym miesiącu się nie zmieściliśmy, bo kupiliśmy wieszak na przedpokój (49,99) i trochę rzeczy do malowania, bo bawiliśmy się trochę tablicówką, o czym jeszcze będę pisać… 🙂

budżet domowy 2018

 

Ogólnie nie jest źle 🙂 Mimo że przekroczyliśmy założenia, to nie są to pieniądze, które gdzieś po drodze wydaliśmy na pierdoły – po prostu mamy nadpłacony gaz i zapas chemii do domu. Reszta kategorii w większości prawie idealnie zaplanowana. A jak wasze budżety w listopadzie? Może dopiero przymierzacie się do prowadzenia własnego? Jeśli tak, to bardzo zachęcam wziąć się za to już teraz, nie mówić “od stycznia”. Bo jeśli już zaczniecie zapisywać, to w styczniu będziecie mogli poczynić już jakieś założenia i plany oparte na zapiskach 🙂 

 

Pracuję nad większą aktywnością na Facebooku oraz Instagramie, więc jeśli zechcesz śledzić mnie również tam będę miała większą motywację do działania 🙂