[88] Finansowe podsumowanie listopada

Tak ja zapowiadałam – w listopadzie przytrafiło nam się kilka większych wydatków, ale część z nich musieliśmy odłożyć z przyczyn organizacyjnych. Nie było więc tak źle, w dodatku udało mi się już kupić prezent na Święta, więc grudzień będzie troszkę odciążony. Jeśli zastanawia Cię dlaczego mówię o prezencie w liczbie pojedynczej – zapraszam do wpisu…

[87] Pół roku organizacji z bullet journal

Jeśli uwielbiasz dobrą organizację, jesteś duszą kreatywną, starasz się żyć eko i niczego nie marnować, albo po prostu szukasz hobby (tylko spokoje, wystarczy postawić check! chociaż przy jednym punkcie z tej listy) bullet journal może okazać się czymś, czego potrzebujesz. Nie mówię, że to łatwa droga. Sama do organizacji w bullet journalu podchodziłam trzy razy. Dziś pokażę, jak…

tu i teraz listopad

[86] Tu i teraz – listopad

Strasznie męczący jest mój tegoroczny listopad, ale za co minął bardzo szybko! Oczywiście ogarnięcie czasu poza pracą i leżeniem pod kołdrą ułatwiło mi korzystanie z bullet journala, który swoim istnieniem przypominał mi choć trochę, że trzeba działać. Nie było tego działania dużo, ale troszkę jest lepsze nic wcale, prawda? I oto też, mili moi, minął…

[85] Prezenty a oszczędzanie

Jak oszczędzać na prezentach nie będąc odizolowanym od rodziny i reszty społeczeństwa odludkiem? Czy w ogóle da się zmniejszyć wydatki, mimo urodzin, imienin, świąt i reszty większych mniejszych okazji do obdarowania bliskich? I druga strona medalu, w duchu minimalizmu – jak obdarowywać i być obdarowanym, aby nie gromadzić niepotrzebnych rzeczy? Idealnego sposobu jeszcze nie mam,…

[84] wszystkie moje buty

Na początek… Po co piszę o swoich butach? Są częścią zmian, które jakiś czas temu wprowadziłam w organizacji swojej szafy, o czym pisałam w poście slow fashion – podejście pierwsze. Mozolnie idzie mi pisanie o swojej garderobie, ten post również czekał na opublikowanie kilka miesięcy, bo temat jest dla mnie dość… intymny. Chyba ma rację Marie…

[83] Finansowe podsumowanie września i października

Dziś podwójne podsumowanie, bo zdecydowałam się połączyć zaległy wrzesień z październikiem. W końcu obecnie za wiele się w naszych portfelach nie dzieje (mieszkanie ujęte będzie w podsumowaniu podobnym do posta o kosztach naszego ślubu). Do tego mam wrażenie, że żyjemy coraz bardziej minimalistycznie 😉 Mimo wszystko prowadzenie budżetu domowego jest dla nas nadal bardzo ważne.

[82] Tu i teraz – październik

Mój październik kończy się katarem i gradem za oknem. Muszę też przyznać, że był to miesiąc rozleniwienia się. Jasne, mogę tłumaczyć swoją nieobecność na blogu przenosinami na domenę, ale chyba po prostu niewiele mi się chciało. I nadal najchętniej ułożyłabym się w łóżku i puściła kolejny odcinek serialu, oddałoby to moje jesienne „tu i teraz”…