one little word projetk

[91] Projekt One Little Word – podsumowanie minionego roku i nowe cele

Pan Mąż od zawsze mawia, że jestem „czarownicą ze Słupska”. Więc jak na czarownicę przystało daję się skusić Kasi i tym razem oficjalnie biorę się za projekt One Little Word, który nasze plany oraz organizację ma… zaczarować. Ma to oczywiście związek z działaniem naszego mózgu, wpływaniem na naszą energię oraz samopoczucie samym nastawieniem. A ja mocno…

[90] Tu i teraz – grudzień

Grudzień nie był dla mnie zbyt przyjemnym miesiącem. Nie wydarzyło się nic szczególnie złego, jednak przeciągająca się jesienna pogoda powodowała – i nadal powoduje – że najlepiej mi pod ciepłym kocem. Pewnie wielu z Was czuje podobnie, a jeśli wstajesz dzień w dzień na 7.00 bądź inną poranną godzinę do pracy, to możemy przybić sobie…

projekt dom

[89] Idealny projekt domu parterowego

Muszę się Wam do czegoś przyznać. Przedświąteczny klimat, na ogół luźniejszy, grudniowo-styczniowy okres, to czas, kiedy moje myśli szczególnie intensywnie podążają za pragnieniem własnych czterech kątów. Stali czytelnicy wiedzą, że na wiosnę razem z mężem planujemy przeprowadzkę do naszego mieszkania, ale mili moi, jest grudzień i włączył mi się tryb oglądania oraz tworzenia projektów domków…

tu i teraz listopad

[86] Tu i teraz – listopad

Strasznie męczący jest mój tegoroczny listopad, ale za co minął bardzo szybko! Oczywiście ogarnięcie czasu poza pracą i leżeniem pod kołdrą ułatwiło mi korzystanie z bullet journala, który swoim istnieniem przypominał mi choć trochę, że trzeba działać. Nie było tego działania dużo, ale troszkę jest lepsze nic wcale, prawda? I oto też, mili moi, minął…

[82] Tu i teraz – październik

Mój październik kończy się katarem i gradem za oknem. Muszę też przyznać, że był to miesiąc rozleniwienia się. Jasne, mogę tłumaczyć swoją nieobecność na blogu przenosinami na domenę, ale chyba po prostu niewiele mi się chciało. I nadal najchętniej ułożyłabym się w łóżku i puściła kolejny odcinek serialu, oddałoby to moje jesienne „tu i teraz”…

[81] Tu i teraz – wrzesień

Jesienią najbardziej lubię zaszyć się w domu z czymś ciepłym w dłoni, bez względu na to, które miejsce przez ostatnie lata domem nazywałam – było ich wiele. Ubrać obcisły czarny golf albo szarą, zdecydowanie za dużą bluzę. Zamiast kapci ciepłe skarpetki. Wygodne spodnie dresowe z dzwonowatym dołem, które powodują, że czuję się jak z serialu Przyjaciele albo…