tu i teraz listopad

[86] Tu i teraz – listopad

Strasznie męczący jest mój tegoroczny listopad, ale za co minął bardzo szybko! Oczywiście ogarnięcie czasu poza pracą i leżeniem pod kołdrą ułatwiło mi korzystanie z bullet journala, który swoim istnieniem przypominał mi choć trochę, że trzeba działać. Nie było tego działania dużo, ale troszkę jest lepsze nic wcale, prawda? I oto też, mili moi, minął…

[82] Tu i teraz – październik

Mój październik kończy się katarem i gradem za oknem. Muszę też przyznać, że był to miesiąc rozleniwienia się. Jasne, mogę tłumaczyć swoją nieobecność na blogu przenosinami na domenę, ale chyba po prostu niewiele mi się chciało. I nadal najchętniej ułożyłabym się w łóżku i puściła kolejny odcinek serialu, oddałoby to moje jesienne „tu i teraz”…

[81] Tu i teraz – wrzesień

Jesienią najbardziej lubię zaszyć się w domu z czymś ciepłym w dłoni, bez względu na to, które miejsce przez ostatnie lata domem nazywałam – było ich wiele. Ubrać obcisły czarny golf albo szarą, zdecydowanie za dużą bluzę. Zamiast kapci ciepłe skarpetki. Wygodne spodnie dresowe z dzwonowatym dołem, które powodują, że czuję się jak z serialu Przyjaciele albo…

[74] Tu i teraz – lipiec

Zdecydowanie jeden z przyjemniejszych miesięcy w moim życiu, zwłaszcza jeśli skontrastować go z burzliwym, emocjonującym czerwcem. W zasadzie pierwszy raz od kilku lat jestem na urlopie i mam więcej niż parę dni wolnego… Mimo że już powoli wracam na pełne obroty, cieszę się z ostatnich wakacyjnych, leniwych dni, a Was zapraszam na podsumowanie lipca! #urlop…

[68] 26 myśli na 26 urodziny

Czy pamiętacie jeszcze wpis, który stworzyłam na moje 25. urodziny? Dziś nie będzie tak refleksyjnie, choć nadal podpisuję się pod przemyśleniami, którymi dzieliłam się z Wami rok temu. Kończąc dwadzieścia sześć lat nie czuję się dziwnie, w sumie ta cyfra „wygląda” dla mnie bardziej znajomo niż „25” czy „27”, w końcu urodziłam się 26 czerwca…