[71] zaproszenia ślubne DIY

My – jak widać na Instagramie – jesteśmy w trakcie urlopu, ale blog nie odpoczywa 😉 Uchyliłam już rąbek tajemnicy i pokazywałam Wam nasze zaproszenia ślubne DIY w podsumowaniu kwietnia. Przede wszystkim zależało nam na tym, by były “nasze”, czyli tekst musiał być spersonalizowany, a że troszkę bawię się grafiką – spróbowaliśmy ogarnąć wszystko sami.…

[61] ułamki marca i kwietnia

Niestety ciężki mi włączyć “obowiązki” blogowe do mojej codzienności. Nie to, że nie mam o czym pisać, albo nie mam ochoty… Po prostu, gdy dużo się dzieje, blogowanie ląduje bardzo nisko w hierarchii list to do. Prowadzenie budżetu to dla nas już nawyk, o włosy – gdy doprowadziłam je do jako takiego stanu – aż…